Prawie trzy miesiące minęły od listopadowych wyborów samorządowych. Część radnych PO opuściła szeregi swojej partii, zapobiegając tym samym egzotycznej koalicji PO-PiS. 

Wybrany został zarząd dzielnicy, nawet trzykrotnie. Mimo tego powołani zostali pełnomocnicy, gdyż pani prezydent nie ma zaufania do wybranych przez radę dzielnicy burmistrzów. Mieliśmy sześciodniową sesję, z której uciekali radni opozycji, protesty mieszkańców pod urzędem miasta oraz niezliczone artykuły i wywiady w mediach.
Chciałbym się skupić na pierwszej, najmniej znanej, sprawie. Mogę się wypowiedzieć w imieniu całej grupy radnych, wraz z którymi 17 grudnia 2014 r. wystąpiłem z PO. Jako radni drugiej, a nawet trzeciej kadencji działamy na Bemowie od kilkunastu lat, większość z nas mieszka na terenie naszej dzielnicy od urodzenia. Mając na względzie dobro mieszkańców dzielnicy, szliśmy do wyborów pod szyldem Platformy Obywatelskiej, w której działaliśmy od około 10 lat.

Proszę sobie wyobrazić nasze zdziwienie, gdy usłyszeliśmy, że mamy utworzyć koalicję z PiS opartą na osobach zupełnie nieznających Bemowa. Że mimo takiej samej liczby zdobytych mandatów (po siedem) burmistrzem ma być działacz z Ursynowa nominowany przez partię Jarosława Kaczyńskiego. Platforma oddała także stanowisko przewodniczącego rady oraz jednego z wiceburmistrzów. Na pocieszenie miała dostać trzech wiceburmistrzów. Znakomita większość przyszłego zarządu nie miała nic wspólnego z naszą dzielnicą. Było to zwykłe „kupczenie” stanowiskami, które obserwujemy w całym mieście.

Nie wgłębiając się za bardzo w ustalenia koalicyjne „na górze”, odnieśliśmy wrażenie, że Bemowo zostało „przehandlowane” w zamian za utrzymanie rządów w innych dzielnicach. Na to nie mogliśmy się zgodzić. Kierując się ideą samorządności i własnymi sumieniami, postanowiliśmy odejść z partii, którą lokalnie współtworzyliśmy od lat. Mimo zawirowań nadal jesteśmy tymi samymi ludźmi, Państwa radnymi, na których mogą Państwo zawsze liczyć.

Paweł Rafalski,
radny Platformy Bemowo

Ostatnio oglądane



Zostaw komentarz

Zobacz także